Czy wszystkie "E" są złe?

Większość osób kojarzy „E” jako szkodliwe chemiczne dodatki do żywności, które podstępnie niszczą nasz organizm. Niekoniecznie jest to prawda, no przynajmniej nie w całości.
Rzeczywiście, składniki oznaczane tym symbolem literowym to dodatki do żywności, ale nie wszystkie są szkodliwe. Część z nich to substancje pochodzenia naturalnego, które nie tylko są bezpieczne, ale mogą wręcz mieć prozdrowotny wpływ na organizm.
Czy w takim razie powinniśmy zacząć teraz kupować produkty z jak najdłuższą listą „E”? Oczywiście, że nie. Warto natomiast znać co oznaczają poszczególne liczby, które przewijają się w najczęściej spożywanych przez nas produktach i unikać (lub sprawdzać) tych, których nie znamy.

Naturalne kolory
Warto zacząć od podziału dodatków do żywności na grupy. Związki od E100 do E180 to barwniki. Około jedna czwarta z nich to barwniki pozyskiwane bezpośrednio z roślin, na przykład karoteny (E160a). Każdy dobrze zna chociażby beta karoten, który nadaje marchewkom ich intensywnie pomarańczowy kolor, ale to nie jedyna zaleta substancji z tej grupy. Karoteny to silne antyoksydanty, czyli związki, zapobiegające powstawaniu wolnych rodników w organizmie, a co za tym idzie blokują reakcje degradacji w naszym ciele. Mogą odgrywać istotną rolę w profilaktyce chorób, takich jak nowotwory, co wielokrotnie udowodniono.
Innym świetnym przykładem prozdrowotnego „E” są antocyjany (E163), one z kolei nadają naturalnym produktom barwę czerwono–fioletową. Znajdziemy je w czerwonej kapuście, jeżynach, malinach, czy bakłażanach. Ich dodatek do produktów spożywczych nie jest więc dla nas groźny, co więcej, ogranicza stany zapalne, wzmacnia naczynia krwionośne i zapobiega agregacji płytek krwi (powstawaniu zakrzepów).

Co wydłuża trwałość?
Kolejną grupą dodatków do żywności w zakresie E200 do E297 są konserwanty. Tutaj trudniej znaleźć te, pochodzenia naturalnego, ale możemy zwrócić uwagę chociażby na kwas fumarowy (E297) czy jabłkowy (E296), które występują naturalnie w naszym organizmie, pozwalając na powstawanie energii.
Związki o numerach E300 do E385 to przeciwutleniacze. W tej kategorii znajdziemy całą armię dodatków o właściwościach prozdrowotnych, bo większość tych substancji to właśnie naturalne ekstrakty roślinne. Na liście widnieją takie nazwy jak: kwas askorbinowy (E300), czy tokoferole (E306), a to po prostu witamina C i E! Pierwsza z nich pełni ogrom funkcji w organizmie – aktywuje enzymy, pozwala przekształcać hormony do ich aktywnych form, a także ułatwia wchłaniania żelaza z dietą. Witamina E z kolei służy wydajnemu działaniu komórek krwi i wspomaga naczynia krwionośne, a także zapobiega miażdżycy.
Inne wcielenia „E”
Kolejna grupa dodatków to emulgatory, stabilizatory i środki zagęszczające (E400 – E495). Nie trudno odnaleźć tu naturalne związki. Dużą część stanowią substancje otrzymywane z alg i wodorostów, czyli agar (E406) i alginiany (E401–404). Pozwalają one na otrzymanie produktów w formie swojego rodzaju galaretki. Dalej na liście znajdują się pektyny (E440) i celuloza (E460). Są to związki, wchodzące w skład błonnika pokarmowego, czyli substancji niezbędnej do prawidłowej pracy jelit. Naturalnie znajdziemy go w świeżych owocach i warzywach, skąd właśnie jest pozyskiwany.
E500 do E585 to tak zwane dodatki o zróżnicowanym przeznaczeniu, czyli te, które mogą pełnić wiele funkcji, zależnie od przeznaczenia. Znajdujemy tu na przykład kwasy tłuszczowe (E570), będące rozpowszechnionymi w żywności związkami, budującymi tłuszcze. Występują praktycznie w każdym produkcie spożywczym, w mniejszych lub większych ilościach oraz różnych konfiguracjach. Większość z nich jest całkowicie bezpiecznym źródłem energii, które na co dzień przyjmujemy z żywnością.
Wzmacniacze smaku widnieją na liście pod numerami E600 do E650. Jest to jedna z najmniej licznych grup dodatków do żywności. Należy do niej między innymi glicyna (E640). Jest to aminokwas, budujący wiele białek naszego ciała, które pełnią nie tylko funkcje budulcowe, ale też biorą udział w przemianach metabolicznych.
Pozostają jeszcze dodatki do żywności o różnym zastosowaniu, E900 – E1202. Znajdziemy tu wiele substancji, które używane są jako zamienniki cukru, między innymi ksylitol (E967). Jest to słodka substancja znana jako „cukier brzozowy”, czyli zdrowsza alternatywa dla stołowej sacharozy. Wskazany jest dla osób, chcących zrzucić zbędne kilogramy, czy po prostu tych, którzy chcą zdrowo się odżywiać.
Ostatnią kategorią są skrobie modyfikowane – E1404 do E1520, trudno tu jednak szukać naturalnych substancji, gdyż jak sama nazwa wskazuje – są one modyfikowane przez człowieka w warunkach laboratoryjnych.