Dieta a alkohol

Ile kalorii ma alkohol?
Zacznijmy od tego, że niestety, ale alkohol jest bardzo kalorycznym produktem spożywczym! 1 gram czystego alkoholu to aż 7 kcal. Dla porównania 1 gram białka czy węglowodanów do 4 kcal. Jaki z tego morał? Jakikolwiek alkohol dodamy do stosowanej diety, to są to kalorie, które zwiększą jej bilans energetyczny. Co więcej, nie da się ukryć, że spożycie trunków skutecznie wzmaga apetyt – chipsy, słone orzeszki, a nawet kebab to często nieodłączny element imprezy. Do tego obniżona samokontrola, wewnętrzne hamulce popuszczają i bomba kalorii ląduje w naszym żołądku, zanim zdążymy się zorientować.
| alkohol | wartość energetyczna |
|---|---|
| Piwo (500 ml) | 245 kcal |
| Wino białe słodkie – kieliszek (125 ml) | 120 kcal |
| Wino czerwone wytrawne – kieliszek (125 ml) | 80 kcal |
| Wódka czysta – kieliszek (25 ml) | 55 kcal |
| Whisky – porcja (50 ml) | 110 kcal |
| Drink (200 ml) | nawet do 400 kcal!!! |
Summa summarum pijąc alkohol dostarczamy sobie nie tylko kalorii z niego samego, ale także z kolorowych napojów i dodatkowych przekąsek czy nawet dużych poimprezowych posiłków.
Piwo to moje paliwo
“Piwo to nie jest alkohol” to tekst często powtarzany przez serialowego Ferdynanda Kiepskiego, ale nie tylko. Wiele osób, a w szczególności tych płci męskiej zdecydowanie zaprzecza, jakoby piwo należało do grona napojów alkoholowych. Otóż dementujemy te plotki, piwo to także alkohol, a tzw. “mięsień piwny” to tego niezaprzeczalny dowód.
Częste spożywanie piwa sprzyja odkładaniu się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha, co często niestety widać gołym okiem. Należy pamiętać, że nie jest to zmora wyłącznie osób dbających o szczupłą sylwetkę. Tkanka tłuszczowa osadzająca się w tym miejscu wpływa na otłuszczenie organów wewnętrznych, zwiększa ryzyko wystąpienia chorób sercowo–naczyniowych, nadciśnienia czy nawet cukrzycy typu 2 (piwo ma wysoki indeks glikemiczny).
Kolejny mit to ten, że jakoby piwo jest idealnym napojem gaszącym pragnienie w upalny dzień czy też po ciężkiej pracy fizycznej. Alkohol, nieważne w jakiej postaci, zaburza metabolizm, poziom elektrolitów i ma działanie odwadniające. Chociaż pierwsze łyki piwa dają wrażenie ugaszenia pragnienia, jest ono jak najbardziej mylne.

Jaki alkohol pić żeby nie przytyć?
Odpowiedź jest prosta – żaden. Alkohol to puste kalorie i oprócz chwilowej, pozornej poprawy nastroju nie przynosi nic dobrego. Wystarczy poczekać do dnia następnego, aby przekonać się o tym, że skutkiem jego spożycia jest kac, czyli reakcja organizmu na przyjętą truciznę. Po kilku zakrapianych weekendach kolejnym skutkiem ubocznym będzie także większy wynik na wadze. Dieta gdzie/na której można pić alkohol, po prostu nie istnieje.
Nie można jednak popadać w panikę. Wszystko jest dla ludzi i alkohol również, ważne jednak, aby zachować umiar. Jeśli raz na dwa tygodnie zdecydujesz się na jedną porcję alkoholu nic takiego się nie stanie – ani Tobie, ani Twojej figurze. Najlepszym wyborem będzie lampka czerwonego wytrawnego wina. Dlaczego? Jest to alkohol niskokaloryczny, a ponadto bogaty w antyoksydanty – związki o działaniu odmładzającym i zapobiegającym wielu chorobom. Jeśli stosujesz rozpisaną dla siebie indywidualnie dietę np. Dietę OXY, przed wyjściem ze znajomymi możesz skonsultować się z dietetykiem poprzez formularz kontaktowy. Rozwieje on Twoje wątpliwości w kwestii tego na jaką dawkę, jakiego alkoholu możesz sobie pozwolić, aby nie zaprzepaścić dotychczas uzyskanych efektów.
Słyszałeś kiedyś o paradoksie francuskim? Jest to zjawisko, które zaobserwowano wśród Francuzów. Pomimo stosowanej przez nich diety bogatej w tłuszcze nasycone i nierzadko obfitującej w napoje alkoholowe cieszą się oni dobrym zdrowiem i małym stopniem zachorowań na choroby układu sercowo–naczyniowego. Uważa się, że stoi za tym resweratrol – antyoksydant obecny w czerwonym winie.

Drink zamiast kolacji
Wśród wielu osób panuje przekonanie, że dobrym rozwiązaniem jest obcięcie dziennej podaży kalorii na rzecz… wieczornego drinka. Nic się przecież nie stanie – bilans energetyczny będzie się zgadzał. Niestety, ale tak to nie działa. Kaloria kalorii nierówna i należy o tym pamiętać. W posiłku, który zaproponował Ci dietetyk, oprócz dawki energii znajdziesz również odpowiednią ilość poszczególnych makroskładników, a także niezbędne witaminy i składniki mineralne. Sięgając zamiast tego po drinka, dostarczysz sobie wyłącznie pustych kalorii.
W 2008 roku opisane powyżej zachowanie zyskało miano zaburzenia odżywiania. Alkoreksja (ang. drunkorexia), bo o niej mowa polega właśnie na zmniejszaniu wielkości i/lub ilości posiłków w ciągu dnia, a więc przyjmowanych z pożywieniem kalorii na rzecz wieczornych spotkań alkoholowych. Chodzi o jedno – ilość kalorii w ciągu doby musi się zgadzać. A żeby tak było trzeba zmniejszyć ilość jedzenia na rzecz… picia. Chorobę tę zaobserwowano przede wszystkim wśród nastolatek i studentek, które pragną uczestniczyć w imprezowym życiu towarzyskim, a jednocześnie cieszyć się szczupłą sylwetką. Niestety, ale takie postępowanie może doprowadzić do niedożywienia i wyniszczenia organizmu, więc stanowczo go odradzamy!