Jak wpłynąć na ilość spożywanej żywności?
Rozmiar kontra iluzja
Duże talerze i miski mogą wpływać na złą ocenę wielkość porcji, przez co zjadamy więcej. Nawet większe sztućce (np. duża łyżka) sprawiają, że nieświadomie jesteśmy bardziej skłonni do konsumpcji większej ilości zupy. Zjawisko to można przypisać iluzji. Doświadczamy tego codziennie – wystarczy ustawić mały obiekt obok większego i wydaje się nam że ten pierwszy jest mniejszy niż wcześniej. Na przykład filiżanka ryżu serwowana na dużym talerzu będzie wyglądała na mniejszą porcję w porównaniu do filiżanki ryżu na małym spodku. Kiedy osoba ulegnie tej iluzji, może to prowadzić do nadmiernej konsumpcji – ludzie zazwyczaj sięgają po większą ilość żywności, co z kolei prowadzi do nadwagi.
Ciekawe jest badanie z 2006 roku opublikowane w American Journal of Preventive Medicine. Grupie badawczej podano tę samą porcję lodów w dwóch rozmiarach misek: 17 uncji lub 34 uncje i dwie wielkości łyżeczek 2 lub 3 uncje. W badaniu stwierdzono, że osoby które otrzymały większą miskę zjadły o 31% więcej lodów niż druga grupa. Biorąc pod uwagę rozmiar sztućców to osoby posiadające większą łyżkę zjadły o 14,5% więcej lodów, niż przy użyciu mniejszej łyżki.
Wpływ różnorodności
Kiedy wiemy, że mamy kilka odmian danego produktu (większa różnorodność) lub gdy tylko tak nam się wydaje, wzrasta nasza konsumpcja. Dlaczego tak się dzieje? Barbara Rolls (PhD, Professor of Nutritional Sciences and Biobehavioral Health at Penn University) stwierdziła, że jeśli ludziom udostępni się 3 różne smaki jogurtów to spożycie wzrasta średnio o 23%, niż gdy oferuje się im tylko 1 smak (nawet wtedy gdy ten jeden smak był ich ulubionym). Badanie to pomogło zdefiniować, co to jest sytość sensorycznie specyficzna (sensory–specific satiety). Nasze zmysły odczuwają nudę, gdy są stale poddawane tym samym bodźcom. To wyjaśnia, dlaczego pierwszy kęs żywności jest zazwyczaj najlepszy, a każdy kolejny kęs staje się mniej smaczny do momentu, w którym stajemy się zmęczeni jedzeniem i radość z konsumpcji znika. Kiedy oferujemy szeroki wybór produktów, istnieje tendencja do odczuwania większego głodu, pojawia się duży apetyt na różne smaki. Badania M&M z 2004 roku, opublikowane w czasopiśmie Journal of Consumer Research potwierdziły ten fakt. Połowie uczestników oferowano żelki, które zostały podzielone na 6 grup, każda grupa zawierała żelki tego samego smaku. Drugiej połowie badanych osób zaoferowano te same 6 smaków ale były one zmieszane ze sobą. Osoby, które kosztowały zmieszanych żelek zjadły średnio 23 sztuki, a grupie której podano podzielone na 6 grup spożyli ich średnio 12 sztuk. Pomimo faktu, że ilość i smak galaretek były takie same, podanie ich w zmieszanej formie wpłynęło na dwukrotnie większy poziom konsumpcji. Doświadczenie to pokazuje, że myślenie i postrzeganie ilości produktu może wpływać na ilość spożywanych potraw. W tym samym badaniu, naukowcy odkryli, że nawet wybór koloru zwiększa spożycie. Uczestnicy otrzymywali miskę z 7 kolorami M&Ms lub 10 kolorami M&Ms – osoby z 10 kolorami zjadły 43% więcej drażetek, niż te z 7 kolorami, pomimo tego, że kolor nie ma wpływu na smak M&Ms.
Zasada wyróżnienia
Bardziej wyeksponowane jedzenie jest częściej zjadane. Jesteśmy bardziej skłonni do jedzenia żywności znajdującej się na blatach kuchennych niż tej, która jest schowana w szafce. Im jedzenie jest bardziej widoczne, tym częściej myślimy o nim, nawet jeśli nie jesteśmy głodni – w konsekwencji sięgamy po to „co spędza nam sen z z powiek”. Żywność staje się ciągłą pokusą dla osoby, której brakuje samokontroli.
W 2014 roku dr Brian Wansink (Director of the Food and Brand Lab at Cornell University) przeprowadził następujące badanie: na biurkach sekretarek umieszczono 30 cukierków. Cukierki, które zostały umieszczone w przezroczystych pojemnikach (czyli były widoczne dla grupy badawczej) zostały zjedzone w 46%, w porównaniu z grupą osób, których słodycze były umieszczone w nieprzezroczystych pojemnikach (badani byli poinformowani co znajduje się w pudełkach).
Jedzenie w towarzystwie
Jedzenie posiłku z kimś może doprowadzić do tego, że zjesz średnio o 33% więcej żywności, niż gdybyś tę samą potrawę jadł sam. Natomiast jeśli danie będziesz spożywał z 7 lub większą liczbą osób, może to doprowadzić do tego, że dostarczysz do organizmu aż o 96% więcej energii. Według badań opublikowanych w Physiology and Behavior z 1992 roku, relacje pomiędzy liczbą towarzyszących osób, a czasem poświęconym na spożywanie żywności można przedstawić jako zależność liniową. Liczba osób, z którymi spożywamy posiłek wpływa na wzrost ilości spożywanej żywności. Jednakże istnieje kilka sposobów na to, aby zmniejszyć to zjawisko. Zastanów się, jak szybko Twoi towarzysze spotkań jedzą posiłki i postaraj się być jednym z nich. Ludzie mają tendencję do naśladowania prędkość, z jaką jedzą inni. Dlatego jeśli spożywają posiłki wolniej od Ciebie to zjesz mniej i odwrotnie. Spożywanie posiłków w towarzystwie nieznanych osób może przyczynić się do zmniejszenia konsumpcji żywności, ponieważ bardziej kontrolujesz siebie.
Manipulowanie menu
Kiedy posiłki w menu są opisane, klienci zwykle uważają je za bardziej atrakcyjne. Należy zwrócić szczególną uwagę na używane frazy: wolno gotowane, lekko marynowane – okazują się one być kuszące. Również znaczenie mają nazwy potraw. Możemy wyróżnić nazwy opisowe: geograficzne (Chicago style deep dish pizza), nostalgiczne (szarlotka babci), smakowe (słodki, miętowy, wędzony) lub marki (Coca Cola) które wpływają na postrzeganie jedzenia. W badaniu z 2005 roku opublikowanym w Food Quality and Preference, klienci, którzy jedli potrawy opisane w menu: Soczysty Filet Italian Seafood ocenili żywność jako bardziej atrakcyjną i smaczną oraz zostawili więcej pozytywnych komentarzy w porównaniu z tymi badanymi, którzy spożywali to samo danie o nazwie Seafood Filet.
Efekt zdrowotny
Ludzie jedzą więcej produktów spożywczych w momencie kiedy są one oznaczone jako artykuły o niskiej zawartości tłuszczu, niskokaloryczne, bogate w błonnik pokarmowy lub posiadające etykietę zdrowej żywności. Zaufanie do tego typu oznaczeń powoduje u konsumentów ochotę do spożywania większej ilości tych produktów. Według badań z 2007 roku, opublikowanych w Journal of Consumer Reserch uczestnicy oszacowali, że kanapki i hamburgery pochodzące z restauracji kojarzących się z prawidłowym odżywianiem (jak Subway) zawierają o 35% mniej kalorii, niż te pochodzące z punktów gastronomicznych, które uważane są za niezdrowe (jak Mc Donald’s), chociaż zawartość kalorii była taka sama.
Wielkość opakowania
Ludzie zjadają mniej żywności z multipaczek podzielonych na kilka mniejszych niż z pojedynczych, dużych opakowań żywności. Na przykład: konsumenci którzy mają do wyboru tradycyjne opakowanie krakersów oraz tę samą ilość krakersów, ale podzielonych na mniejsze paczki, częściej sięgają po te drugie. W badaniu opublikowanym w Health Psychology w 2012 roku, dwie grupy studentów otrzymały do zjedzenia chipsy ziemniaczane (marki Pringles). Pierwsza grupa otrzymała chipsy, które przedzielone były czerwonymi przegródkami i ustawione w odstępach sugerujące odpowiednią wielkość porcji. Studenci, którzy mieli chipsy podzielone na porcje zjedli 50% mniej, niż ich rówieśnicy bez czerwonych przegródek. Sugeruje to, że czerwona podziałka podziałała jako znak stop dla dalszej konsumpcji żywności.
Jedzenie przy muzyce
Powolna muzyka może wpływać na ludzi i zachęcać ich by pozostali dłużej w restauracji. Ponadto im więcej czasu przebywamy w restauracji, tym bardziej jesteśmy skłonni wydać więcej pieniędzy na jedzenie. Wykwintne restauracje często korzystają z powolnej muzyki, jak jazz, muzyki windowej (elevator music). Pozwala to stworzyć strefę relaksu, co może prowadzić do większego zadowolenia z jedzenia. Natomiast szybka muzyka sprawia, że klienci są skłonni do szybkiej konsumpcji potraw. W sieciach fast–food usłyszymy optymistyczną, szybką muzykę (np. pop), pozwala to obsłużyć jak największą ilość klientów i wygenerować jak największy przychód.
Udowodniło to badanie z 1986 roku opublikowane w Journal of Consumer Reserch. Na czym polegało? W restauracji w ciągu 8 tygodni przełączano muzykę pomiędzy szybką, a optymistyczną, łagodną i relaksującą. Eksperyment monitorował czas spożywania i ilość wydanych pieniędzy w punkcie gastronomicznym. Wykazano że obiady spożywane przy wolnej muzyce, sprawiły że klienci przebywali o 11 minut dłużej w restauracji i nie wydali więcej pieniędzy na napoje niż zwykle. Badanie z 2012 roku opublikowane w Psychological Reports dotyczyło zbadania czynników środowiskowych (oświetlenia, dekoracji i muzyki) jakie wpływają na czas konsumpcji posiłku. Część restauracji „Hardees” została przekształcona, wprowadzono miękkie oświetlenie, dekoracje, rozbrzmiewała muzyka jazzowa i podawano dobre jedzenie. Osoby, które jadły posiłek w nowej części sali nie spożywały tak dużo żywności, jak to miało miejsce wśród osób przebywających w sekcji nieremontowanej, jednak pozostawali dłużej i byli bardziej zadowoleni z jedzenia.