O tym nie powie Ci żaden dietetyk: zależności między nastrojem a jedzeniem
Dlaczego jedzenie uspokaja?
Wielu osobom nadal wydaje się, że spożywanie pokarmów związane jest jedynie z zaspokojeniem podstawowej potrzeby fizjologicznej – głodu. Jednakże wraz z rozwojem cywilizacji, dopatrujemy się wpływu produktów spożywczych na zaspakajanie potrzeb emocjonalnych [[1]]. Pojawiają się przecież dowody, że żywność wpływa na nasz nastrój, a także emocje [[2]], [[3]]. Jak się również okazuje, emocje mogą wpływać na organizm i wręcz pobudzać do spożycia danego produktu. W wyniku tego mechanizmu dochodzi do rozładowania napięcia emocjonalnego [[4]].
Czy jedzenie “leczy stres”?
Często spotykamy się z sytuacjami, w których w momencie pojawienia się czynników stresujących sięgamy po jedzenie. Stres może pojawić się w trakcie wzmożonej pracy umysłowej, stanu napięć i konfliktów. To, czy w trakcie pojawienie się negatywnych emocji będziemy sięgać po jedzenie uzależnione jest od typu osobowościowego człowieka [[5]]. Jak to działa? By to wyjaśnić, należy nadmienić, że są osoby, które wręcz unikają posiłkółw, gdy znajdą się pod wpływem emocji. Wszystko zależy od indywidualnych cech każdego z nas.
Dlaczego jedzenie poprawia nastrój?
Przede wszystkim związane jest to z jego składnikami. Do aktywnych w tej kwestii składników żywności zaliczamy węglowodany, składniki mineralne i witaminy. Substancjami wpływającymi na poprawę nastroju są również kofeina i teobromina. W chwili obniżonego nastroju często sięgamy po węglowodany, które wpływają na zwiększone wydzielanie endorfin [[6]]. Te z kolei działają wyciszająco i stymulują organizm do produkcji serotoniny tzw. hormonu szczęścia. Serotonina wpływa na regulację snu, apetytu i poprawę nastroju. Osoby, które mają obniżoną ilość hormonu szczęścia w organizmie mają wzmożony apetyty i najczęściej sięgają po bomby węglowodanowe: czekoladę, pączki, lody, ciastka.
Ponadto ważne są witaminy i mikroelementy, niedobory witamin m.in.: kwasu foliowego, B12, D, czy nienasyconych kwasów tłuszczowych mogą prowadzić nie tylko do spadku nastroju, ale również do pojawienia się depresji [[7]], [[8]]. Jeżeli zabraknie w naszej diecie witaminy B12, może to spowodować nieprawidłową budowę neuroprzekaźników oraz serotoniny [[9]]. Małe spożycie ryb, pełnoziarnistych produktów zbożowych oraz owoców i warzyw prowadzi do niedoborów kwasów omega–3, a także witamin z grupy B.
Kwas foliowy i magnez – ważniejsze, niż myślisz
Okazuje się, że istotną rolę w funkcjonowaniu układu nerwowego pełni kwas foliowy. Jego korzystne oddziaływanie na funkcje tego układu, wiąże się z jego udziałem w powstawaniu w organizmie substancji neurostymulujących, takich jak dopamina, noradrenalina, adrenalina [[10]]. Co w konsekwencji może przyczynić się do wystąpienia depresji, psychoz czy demencji [[11]]. Niedobory folianów w organizmie wiąże się z podwyższeniem stężenia homocysteiny we krwi [[12]]. Źródłem kwasu foliowego jest wątróbka i nerki, jak również orzechy, pszenica, nasiona roślin strączkowych (fasola, groch, bób, ciecierzyca), ryż, kukurydza oraz drożdże. Jednym z kluczowych składników, który może ustrzec przed chandrą jest magnez. Minerał ten wspomaga organizm w walce ze stresem – zarówno tym fizycznym, jaki i emocjonalnym. Dlaczego tak się dzieje? W trakcie pojawienia się środowiska stresującego organizm uwalnia do krwioobiegu hormony: adrenalinę, noradrenalinę i kortyzol. Jednocześnie do krwi uwalniany jest magnez, by neutralizować działanie adrenaliny. Nadmierne narażanie organizmu na czynniki stresujące może prowadzić do destrukcji organizmu. Ważne jest, by ciągle dostarczać produkty bogate w ten pierwiastek. Źródłem magnezu są: pestki dyni, orzechy, migdały, kasza gryczana, kakao, biała fasola, płatki owsiane, a także banany.